Forum Blablabla Strona Główna


Blablabla
Zryciuchy, Perfect Boye, i inne pieroństwo...
Odpowiedz do tematu
decKster
Twardzi jak dzikie Psy


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bieruń

Kobiety to mają po dwadzieścia kilka lat, a nie szesnaście. Dobrze, że się uczysz, każdy przez to przechodzi. Skończyła się już wasza kilkudniowa, burzliwa miłość? Bo w sobotę mieliśmy wszyscy...:>


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Uwielbiam czytać wypowiedzi takich Ludzi jak Wy-ludzi inteligentnych. Sama się przy tym kształtuję. Jeszcze bardziej cenię sobie umiejętność Rozmawiania w równie piękny sposób.

"inteligentnie napisana" nie zgadzam się. To nie ja uczęszczam do klasy o profilu dziennikarskim, to nie ja będę prowadzić gazetkę szkolną- a chciałabym. Jednak za miłe słowa ślicznie dziękuję.

Widzisz ja przez długi okres żyłam w świecie filmów i właśnie na tym opierałam swoje zdanie, wierzyłam bohaterom, fabule. Teraz? Dziś? Dziś już nie na tym buduje swoje zycie. Staram sie opierac na wlasnych doswiadczeniach. A przytaczajac, piszac o mediach chcialam pokazac Świat dzisiejszych nastolatek, ktore wierza w "kontrowersyjne" artykuly "Dziewczyny" czy tez "Filipinki". No tak zle ubralam to w zdania, dlatego stwierdzam, ze chetniej rozmawiam na takie tematy, poniewaz w pisaniu pojawiaja sie pewne problemy i nieporozumienia.

Romantyczne filmy.
"Waniliowe niebo" - "W do zobaczenia w nastepnym zyciu, kiedy oboje bedziemy kotami" Kocham te slowa, wypowiedziane w tak cudowny sposob. I wiesz? Nie chce zyc w takim swiecie, z ktorym mam aktualnie do czynienia. Chce byc bohaterka niekiczowatego, romantycznego filmu z szczypta pozadania i erotycznosci. Nakrecmy taki film. To proste jak stowrzenie ballady Mickiewicza- bo przeciez to nam sie udalo.

"Zalezy Ci na wolnosci", przeciez nie tak napisalam. Podkreslilam tylko, ze boje sie tracic najlepsze chwile swoim zyciu. Jestem zwyklym tchorzem, bojacym sie angazowania. Czy nie latwiej jest skonczyc z kims, przeciez przy tym nie cierpimy? Cierpimy wtedy kiedy Ktos nas opuszcza. Tego sie boje. Wyobrazam sobie sytuacje kiedy podaruje Jemu swoje cale serce, cala siebie, swoja dusze, cialo, umysl a On tak prosto, zwyczajnie mnie opusci. Wtedy bede cierpiec, On nie. Tego sie boje. Choc nie zapeczeczam, ze lubie ryzykowac. Moze jechak chodzi o to, ze jeszcze nie znalazlam odpowiedniej osoby. Teraz jedynie na sile wpajam sobie problem z uzaleznieniem, strachem... Ludzie staraja sie mi to wypersfadowac, ale to trudne. Mala, uparta Martyna.
Moze kiedy ktos mnie pokocha, a ja pokocham Jego.

Ja widze tylko pieknie napisane slowa. A chaos i bledy nie istnieja tu dla mnie.
Arystoteles uwazal, ze kobiecie czegos brakuje. A Martyna uwaza, ze kazdemu czegos brakuje. Doskonali bedziemy tylko w niebie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Nati =)
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

No dobra... teraz czas na mnie Razz
Perfect Boy Artur, powiedziałeś coś w stylu, że nie zgadzasz się ze stwierdzeniem, że "miłość pokona wszystko" arumentując to tym, że wiele związków się rozpada, pomimo tego, że jest w nich miłość. A więc Twoje myślenie jest trochę mylne - przynajmniej tak mi się wydaje. Bo gdyby tak na prawdę w rozpadających się związkach była miłość, one by się nie rozpadały. Bo gdy człowiekowi na prawdę zależy na drugim człowieku to będzie próbował być blisko niego bez względu na kłótnie czy coś jeszcze innego.

Martynko, boisz się stracić najlepsze lata w swoim życiu, a akąd masz pewność, że nie tracisz ich nie mając kogoś bliskiego obok? Boisz się zaangażowania... no tak, masz rację, bo związek wymaga zaangażowania i to wielkiego. Ale zauważ, że przyjaźń też tego wymaga. Chodzenie do szkoły też... całe nasze życie wymaga zaangażowania, a jednak się go nie boimy a nawet jakby to stawiamy czoła temu lękowi.

Nie warto się bać uczucia, szczególnie miłości, bo o niej przecież dyskutujemy. Warto jednak zauważyć, że miłość nie opiera się na seksie. To tylko jej element (nie tylko miłości). Fundamentem miłości jest zaufanie. Wszystko zależy więc od tego, jak ją zbudujemy. I dlatego często jest tak, że miłość legnie w gruzach... bo fundamenty były zbyt słabe lub źle wybudowane... ... ...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Viktoria
Twardzi jak dzikie Psy


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

"Bo gdy człowiekowi na prawdę zależy na drugim człowieku to będzie próbował być blisko niego bez względu na kłótnie czy coś jeszcze innego"

yyy...chyba jednak nie... Cool


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
decKster
Twardzi jak dzikie Psy


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bieruń

No rzeczywiście, dla Ciebie na pewno nie. Chyba, ze ktoś naprawdę naiwnie wierzy w miłość, wtedy próbuje mimo wszystkiego. Ale mnie szczęście spotkania kogoś takiego widocznie ominęło...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Viktoria
Twardzi jak dzikie Psy


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

ekhm...nie chodziło mi o mnie....tylko raczej o druga stronę Cool


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Te wasze klótnie.........Wlasnie to jest jedyna sprawa ktorej oczekuje od dziewczyny jak z nia zrywam (moze bardziej bede oczekiwal...), czyli to ze po wszystkim bedziemy kumplami, a nie bedziemy sie nienawidzic......no chyba ze ta druga osoba zrobila cos co nie pozwala mnie sie z nia kumplowac........


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Viktoria
Twardzi jak dzikie Psy


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

ale tu się nikt nie kłóci, narazie Twisted Evil
no i dokładnie, popieram Wink
Kumplami....hm w niektórych przypadkach faktycznie tak jest Cool
tzn u mnie of course Cool ale jest jedna osoba, która jednak chyba nie chce, no cóż....trudno... Wink
i znowu powtarza się sytuacja z zeszłego roku...thx za takie coś...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Nati =)
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Wiecie co... ja z moim byłym nadal utrzymuje świetny kontakt... Zerwaliśmy - oki ale związek - nie znajomość. Zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi i jest na serio ok Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Ewa
"Złoty Umiar" to coś czego tu brakuje


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Perfect Boy Artur?! A co ja niby takiego zrobiłam?! Powiedz mi wprost, jak uwarzasz, że ".no chyba ze ta druga osoba zrobila cos co nie pozwala mnie sie z nia kumplowac."????


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Ale ja nie pisze koniecznie o moim przypadku....No mi sie zdaje ze sie kumplujemy...No chyba ze uwazasz inaczej.......


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Hmmm...
Ekhm! Ekhm! Drodzy koledzy i koleżanki(także te nieznajome)!
(eeeee, to taka apostrofa, jakoś mi się tak nasunęła)
Po pierwsze, wielkie dzięki za ponowne podjęcie tematu, bo te dyskusje naprawdę dużo dają i warto do nich wracać, z nowymi doświadczeniami i przemyśleniami.
Dawno tu nie zaglądałem, co jest moim wielkim grzechem jako Administratora, ale sam tego teraz żałuje.
Może zacznę od sprawy niedawnej.
Ostatnio pewna moja znajoma która studiuje teologie, powiedziała że język polski( i nie tylko polski) jest bardzo ubogi, jeśli chodzi Miłość. O co jej chodziło?
Otóż w Łacinie, nie ma jednego słowa które my tłumaczymy jako Miłość, jest ich wiele, ponieważ każde oznacza inny rodzaj Miłości(Za tydzień postaram się je przytoczyć). My posiadamy dwa, może trzy słowa które określają Miłość (Zakochanie, Miłość, Seks) i ciężko nie przyznać jej racji, faktycznie pod tym względem nasz wspaniały język ojczysty kuleje.
Możliwe że w właśni tu jest odpowiedź na pytanie, "Czy Miłość wszystko przetrzyma?" bo zakochanie, na pewno nie. Jeśli chodzi o mój pogląd to jestem niepoprawnym zwolennikiem "Pawłowej Miłości" a więc tak, przetrzyma wszystko.
Bujda? możliwe, ale wydaje mi się też że Świat nie jest do końca taki "jaki jest", według mnie poniekąd jest też taki jakim go postrzegamy, a pewna część ludzi która uważa się za realistów(widzących Świata "takim jaki jest"), tak naprawdę jest pesymistami, co tak jak optymizm nie jest "prawdziwym" (jeśli w ogóle możemy o takim mówić) obrazem świata.
...
Dalej, zgodzę się że w życiu trzeba ryzykować, umieć wybierać i nie powinno panicznie bać się porażki, ale też trzeba liczyć się z konsekwencjami, Martyna tu cos dla ciebie, "Vanilla Sky", nawiasem mówiąc jeden z moich ulubionych filmów, jedna z końcowych scen rozmowa w windzie, radzę zobaczyć jeszcze raz. Konsekwencje nie muszą być koszmarem, złem koniecznym, mogą być też wspaniała niespodzianką, tylko że tego najczęściej nie dostrzegamy ,a to chyba dlatego że dzisiejszy Świat to kultura pesymizmu, np. Wiadomości w telewizji, widzimy w większości zło, zabójstwa, oszustwa, zmacza, gwałty, kradzieże, tragedie, pewnie dlatego że zło, nieszczęście, lepiej się sprzedaje, dobra najczęściej nie widać. Nie mam zamiaru umniejszać tym czyjejś tragedii, tylko po pierwsze, Życie nie składa się tylko z nich, po drugie, w ten sposób Tragedie powszednieją.
Co do konsekwencji, nie wiem czy słyszeliście o "Efekcie Motyla" Lorenz'a(Książka do geografii str.95, zakładka "Gegrafioły") mówi ono że ruch skrzydeł motyla w Brazylii, może spowodować burze w Teksasie. Chodziło o to że jak pisze podręcznik, "Niewielka zmiana parametrów może spowodować olbrzymie zmiany w układach o małej stabilności, a takim jest pogoda", a według mnie także ludzkie życie.
Dal mnie "Vanilla Sky" to nie tylko romantyczna komedia(a raczej to w ogóle nie jest komedia, i wcale wątek Miłosny nie jest tam najważniejszy) to film który niesie z sobą dużo treści, polecam.
...
Teraz kilka zdań, do Martyny. Piszesz że boisz się odrzucenia w Miłości, i moim zdaniem, poniekąd masz racje, Miłość to cholernie niebezpieczna sprawa, Miłość to straszliwe ryzyko, ale to jest też siła, piękno Miłości, to jest to konieczne ryzyko, prawdziwa Miłość to sprawa szaleńców.
Piszesz jeszcze że ty będziesz cierpieć a ta druga osoba nie, jak dla mnie to zdanie traci dużym egoizmem(według mnie to przeciwieństwo Miłości), lepiej samemu z kimś skończyć? przypatrz się temu zdaniu, gdzie tu Miłość?. Wydaje mi się że uczucie o którym mówisz to Eros-zakochanie, czas gdy "nasz organizm kocha", gdy to organizm reaguje, gdy ważniejsze jest żeby być z kimś bo jest mi z nim dobrze, niż to co dla tej osoby jest dobre. Dla mnie Miłość to zaufanie, zaufać komuś, to także ryzyko i konieczny warunek Miłości, bo dla mnie w Miłości zawiera się przyjaźń.
....
Piszecie o tym że chcielibyście wyrwać się z tego świata, z tego syfu. z codzienności?
W dzisiejszych czasach dużo osób tak myśli, i ucieka w inne światy, w RPG, fantasy, czy filmy w których nie występują elfy, a i tak są mało rzeczywiste(np. wspomniane komedie romantyczne).
Odpowiedziałbym na to (wyrażeniem z Vanilla Sky).

OPEN YOUR EYES....

Właśnie tak, przejrzyj, zobacz Świat który jest piękny, który jest pełen możliwości. Bo to właśnie dzisiejszy świat, sprawia ze wierzymy tylko w to co złe że, brakuje nam nadziei, ze jesteśmy "realistami" i pragmatykami, to także wierząc w ten obraz świata nie dostrzegamy prawdy, to także w ten sposób zżeramy to co nam dają, i zatruwamy się. Według mnie życie to nie obraz z komedii romantycznej, to także nie ten "realistyczny" obraz, i tu chce wpleść cytat z Stachury "Życie jest STRASZNIEJSZE i PIĘKNIEJSZE jeszcze jest;\Wszytko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!" dokładnie tak to widzę. Świat jest Piękny, prawdziwe piękno jest trudne, tylko kicz jest prosty. Człowiek który niedocenia piękna w życiu, który widzi w nim tylko zło, tak naprawdę się go boi, Człowiek widzący w życiu piękno, potrafi znosić cierpienie.
....
Może się wydawać że nie na temat, ale chyba te wszystkie sprawy są jakoś powiązane.
...
Pozdrawiam wszystkich i dziękuje że interesują was te sprawy.
Adios


Benny the Dog


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Donek dnia Nie 20:05, 05 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Jeśli zaczales juz temat filmów to chcialbym wyroznic "Między piekłem a niebem" oraz "Słodki listopad". Sa to filmy które może idealizuja, lecz wspaniale zmuszaja nas do refleksji i ukazuja to, jak latwo rozdzielić dwie kochające sie osoby.......


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

"Vanilla Sky"
"Waniliowe niebo" - "Do zobaczenia w nastepnym zyciu, kiedy oboje bedziemy kotami" okazję miałam zobaczyć ten film 4 razy i oświadczam, że liczba ta wzrośnie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę magiczną historię dostrzegłam jak okrutanie patrzę na swoje życie. Tamten człowiek, jego życie, poznanie wpaniałej kobiety, późniejszy wypadek. Człowiek po zobaczeniu drastycznej sytuacji, po usłyszeniu strasznej wiadomości:"zostało Ci jeszcze 7 tygodni" dostrzega swoje błędy, niewykorzystane godziny, złe słowa kierowane pod adresem najbliższych osób. Dlatego Ja z dnia na dzień zmieniam Swój świat i postanowienia.

"przypatrz się temu zdaniu, gdzie tu Miłość?" nie ma tam kszty Miłości. I tak zgadzam się jestem tchórzem czy też eogistą, może to dlatego, iż tak prościej. Dlaczego sobie nie ułatwiać życia? Ale czy to nie najbardziej banalny skrót do szczęścia? I czy to szczęście będzie prawdziwe? Wstyd mi za samą siebie, ale tak ukształtowało mnie społeczeństwo, bolesne przeżycia, wstrętna przeszłość. Oświadczam, że zaczynam myśleć w ewidentnie widoczny inny sposób, przyjaciele pomagają wierzyć we własne siły i możliwości. Zaczynam być dumna z tego, iż coraz częściej stawiam czoło wymaganiom. Nawet bycie z drugim człowiekiem wydaje się piękniejsze i prostsze dla mnie. Choć dalej wiem, że porażka i cierpienie bolą, jednakże na dzień dzisjeszy wolę cierpieć niż oddalać się od Miłości.
"To, że rozstanie boli, nie znaczy, iż należy je traktować jak porażkę. Zwycięstwa także bywają bolesne. Jeśli trudne doświadzczenie zostanie zrozumiane i stanie się dla nas okazją do wewnętrznej transformacji, kiedyś będziemy mogli pogratulować sobie tej porażki"
/Wojciech Eichelberger/
Przepraszam za swoje dotychczasowe poglądy.
OPEN YOUR EYES natychmiast to robię. I wiecie co? Nawet Kubuś Puchatek pomógł mi w tym by inaczej rozumować świat. To zdecydowanie najmilsza bajka jaką widziałam.

Jeżeli schodzimy na drogę filmów. Polecam również "Jak w niebie". To opowieść o miłości dwojga ludzi? W przypadku mężczyzny można zdecydowanie stwierdzić, że jest człowiekiem, ale kobieta?
Zapracowana lekarka, nie dostrzega piękna tego świata. Całe swoje dotychczasowe życie poświęca pracy, swoim zchorowanym pacjentom. Swoją cieżką pracą zasłużyła na całkowity etat w klinice. Po ciężkim dniu spędzonym w szpitalu wybiera się do swojej siostry, która postanawia poznać ją z tajemniczym mężczyzną. Szczęśliwa kobieta nie dojeżdża na miejsce, ponieważ los sprawia, iż zapadła w śpiączkę z winy wypadku samochodowego. Do jej mieszkania wprowadza się nieznajomy mężczyzna. Po pewnym czasie obecności w mieszkaniu stwierdza, iż jest nawiedzany przez ducha pięknej kobiety. Ta zaś twierdzi, iż mężczyzna jest duchem i karze mu się wyprowadzić z domu. Czy to jakieś nieporozumienie? Dwoje ludzi twierdzących, iż ich przeciwnicy są "nieproszonymi gośćmi"? Czy można pokochać ducha? Jesteście ciekawi, więc polecam film"Jak w niebie". Może nie jest najciekawszą romantyczną opowieścią jaką widzialam, lecz skłoniła mnie do przemyślenia pewnych spraw.

Postanowiłam komuś, że więcej nie zawroce, lecz zdecydowanie będę kroczyć przed siebie.




I prośbę mam czy ktoś może polecić mi książkę choć w minimalny sposób związaną z filozofią? Z góry dziękuję. Martyna.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Ależ prosze bardzo! po pierwsze to "Świat Zofii" zaczyna isę troche dziecinnie, ale jeśłi chcesz posmakowac filozofii, to na dobry początek może być, TAkie piękne wprowadzenie do filozofii i wspaniałe zakończenie(jeśłi chodzi o fabułe). Potem przeczytaj "Maję", nie w inne kolejności na koniec(a raczej początek) polecam "Dziewczyne z pomarańczami". Wszytkie ksiązki napisał Joistein Gaarder i wszytkie przynajmniej w moim życiu, sposobie myslenia, i pojmowania świata, zrobiły małą rewolucje(w sumie to nie taka małą). Gorąco polecam.

"Istnieje Świat. Pod względem prawdopodobieństwa zahacza to o granice niemożliwości, byloby dalece bardziej pradopodobnym gdyby nie istniało nic, wtedy nikt by się nie zastanawiał dlaczego Nic nie istnieje."("Maja-Manifest")
to taki cyta na zachęte;-) Ale najpierw zaleca się "Świat Zofii".
Życze powodzenia, i zawrotów głowy, przy rozwiazywaniu zagadek filozoficznych.
Donek
PS. JAk dla mnie nie ma Szczęścia "na skróty", może byc przyjemnośc itp. ale prawdziwego Szęścia nie da sie zdobyć "na skróty" i bezboleśnie. Prawdziwe Szczęscie to nie to jednodniowe. Tak mi się wydaje.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Donek dnia Pon 17:46, 06 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

"Czy naprawdę Twój obecny świat oparty na wolności i przysłowiowym "korzystaniu z życia" jest tak doskonały, jak Ci się wydaje?"
Nie, nie jest doskonały, nic co związane z moim światopoglądem nie jest doskonałe. Wiele razy przekonuję się jak mało wiem o życiu, jednak staram się choć w minimalny sposób wypowiadać się na tematy z nim związane. Uświadamiam sobie również jak wiele razy się mylę. Jednak mam siły do tego by poszerzać swoją wiedzę, nabywać doświadczenie. Najbliższi mi w tym pomagają. Już nie chcę tchórzyć, choć boję się, że to nie będzie takie proste.
Człowiek jest tylko człowiekiem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

"Świat Zofii" i "Dziewczyna z pomarańczami" przeczytane : )
"Maja-Manifest" postaram się jak najszybciej chwycić po tę książkę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

No to nie jest tak źle;-)
Coś mi się wydaje że życia można się uczyć "całe życie" a i tak się nie nauczy wszytkiego. Ksiązka sie dokładnie nazywa "Maja" a z manifestem zrozumiesz jak się za nią chwycisz.Jeszcze w Bibliotece szkolnej jest kilka ksiązek.
Poza tymmozesz się wziać za Jacka Dukaja "Inne Pieśni" Mają coś z Filozofii i zmuszają do myślenia, tylko że na poczatku strasznie cięzko się czyta. Chyba tyle. CZłowiek to "tylko" i "aż"Człowiek.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

A może jesteśmy tylko namiastkami. Spotykając drugą osobę stajemy się wpełni wrażliwymi, uczuciowymi ludźmi. Dzieliąc się Sobą i pojchłaniając Kogoś poznajemy prawdziwych siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Pochłaniając?zalezy co chcesz przez to powiedzieć. Tak, Poprostu, wbrew temu o czym w dzisiejszych czasach próbuje się zapomnieć, kobieta i mężczyzna się różnia(i niechodzi mi tu tylko o biologie)żadnie z nich nie jest gorsze czy lepsze, poprostu są inni i razem się uzupełniaja, jak osławione połówki pomarańczy.
W sumie życie tylko dla samego siebie nie ma sensu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Martyna
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Pochłaniając-poznając, odkrywając, czując, kochając- drugą osobę.
Żyjemy w bardzo trudnym świecie i wielu z nas już dawno się o tym przekonało. Każde tak i każde nie w pewien sposób wpływa na to kim będziemy w przyszłości.
"Efekt motyla" Główny bohater zobaczył swoje życie, za każdym razem podejmując inna decyzję. Coraz bardziej słuszną. On miał możliwość zmieniania swojej przeszłości. A my? Tego juz nam nie dano, więc w choć minimalny sposób starajmy się wykorzystać nasze możliwości, tak by życie było szyte kolorowymi nićmi.
A co do miłości. Może najpierw zastanówmy się czy w tak zkomercjalizowanym świecie, miejscu gdzie coraz częściej liczy się władza, moc czy też pieniądz jest jeszcze przestrzeń na odrobinę przyjaźni? Może odkrywając przyjacielską bliskość człowieka, będziemy w stanie zrozumieć tak trudną dla nas MIŁOŚĆ.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Co do efektu motyla to mnie najbardziej fascynuje to ze małe sprawy moga mięc ogromne konsekwencje, przeznaczenie? Naprawde świetna sprawa;-)
Nasz wiek XX i XXI.ech... Jestem zwolennikiem tezy że niema lepszych i gorszych czasów. poprostu w każdych jest coś lepszegoi gorszego, rózne wyzwania(to brzmi bardzo prosto choć w istocie pewnie nie jest). Np. Średniowieczu małżeństwo było zawierane najczęściej po to aby połaczyć dwie rodziny, miłosc tam nie była taka ważna(a moze była inaczej pojmowana), teraz mamy mniej przymusu bezpośredniego, więcej wolności, komercja i dzisiejsza kultura sprawia że jesteśmy nastawieni na przymus pośredni, wydawałoby się że słabszy, a jednak ciężko go sobie uświadomić. Przyjaźń to dla mnie część Miłości, więc chyba jaknajbardziej;-)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Jeszce raz polecam "O Sztuce Miłości" Ericha Fromma, dopiero zacząłem czytać ale ciągle się nieźle zapowiada. Jest tam zawarty kolejny, warty przemyślenia głos w sprawie Miłosci. Ta książeczka zawiera takie bardziej hmmm...'analityczne" podejście do Miłosci, przy czym wcale jej nie umniejsza.
A co mi samemu się dzisiaj nasunęło to taka myśl, ze Miłośc tak jak i Szczęście to rzeczy które przez całe życie będziemy mieli na końcu języka, podświadomie wiemy o co chodzi, choć ciężko nam to wyrazić, to sprawa którą zawsze bierzemy "na intuicję". Acha i jeszce jedna rzecz, jeśli chodzi o szczęście, mam takie pytanie: Czy Człowiekowi może się tylko wydawać że jest Szczęśliwy?
i drugie... Czy prawdą jest że każda chwila zmienia coś w naszym życiu?
Czy czujecie się (w jakiś sposób) innymi osobami niz rok, miesiąc, tydzień temu?
CZy jesteście zadowoleni z swojego zycia?
To takie troche(nawet mocno) osobiste pytania, ale chyba warto się nad nimi zastanowić. Czeka z niecierpliwością na wasze posty.
POzdrawiam
Janek


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
RozbierajMnie89
Schizofreniczna Billa Kosmiczna


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Donek napisał:
Acha i jeszce jedna rzecz, jeśli chodzi o szczęście, mam takie pytanie:


Już Janeczku odpowiuadam na te pytania:DVery Happy

Donek napisał:
Czy Człowiekowi może się tylko wydawać że jest Szczęśliwy?


Moim zdaniem może się wydawać... Może zyc złudzeniami, marzeniami, tak jakby nie w świecie rzeczywistym i wtedy niby jest szcesliwy... tak mu sie wydaje, a jednak rzeczywistosc mowi co innego, ale nikt przeciez nie mówi, ze taki sposob patrzenioa na dzisisejszy swiat jest zły, nieprawdaz?

Donek napisał:
i drugie... Czy prawdą jest że każda chwila zmienia coś w naszym życiu?


Tutaj mogłabym przytoczyć moją wypowiedź wczorajszą jak byliśmy na farze... Uwazam że chwila moze zdziałąc naprawde wiele! i mi sie to zdarzyło. raz, a jednak bardzo mi pomogło... Polecam takie odciecie sie od codziennosci i przemyslenie roznych spraw. to moze nam pomoc... uwierzcie... przerabiałam to. janeczku bedziesz wiedział o co chodzi...

Donek napisał:
Czy czujecie się (w jakiś sposób) innymi osobami niz rok, miesiąc, tydzień temu?


Oczywiście:)
Ostatnio poczyłam sie inna w 3 gimnazjum na poczatku przez moja "milostke" do 27 letniego faceta... to bylo cos nowego.
potem w wakacje, kiedy skonczyłam z ta fascynacja... dzieki tamtej ww chwili
I po raz tzreci... w liceum... ale tu juz chyba nie musze sie wypowiadac:)
I pewnie jeszcze bede czuła sie inną Asiónią wiele razy... na to przyjdzie czas...

Donek napisał:
CZy jesteście zadowoleni z swojego zycia?


Bez drobnych, PRAWIE (robi wielka.... roznice) nic nie znaczacymi szczegółami chyba TAK, ale jak pisałam prawie robi wielka roznice... az ten ŻYWIEC:D
Ale te szcegóły to ja zachowam dla siebie:)

TYLE.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Mam pytanie. Jak uważacie, powinniśmy szukać kogoś podobnego nam czy zupełnie innego, według zasady że przeciwieństwa się przyciągają?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jacek
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lędziny

Ja uważam, że nie powinniśmy szukać. Możemy szukać osoby o konkretnych cechach, a nasze serce zabije w zupełnie innym kierunku.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Nie powinnismy szukac kogos po jego cechach! Poprostu dana osoba musi nas czyms przyciagnac i tyle......a nastepny etap to juz calkiem inna sprawa!!!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Donek
Administrator


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Jacek zgadzam się ze do Miłosci nie można podchodzić jak do sklepu w którym wybiera się najbardziej pasujący produkt, ale z drugiej strony, czy da się wogóle nie szukać?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Ja mysle ze sie da bo w poblizu nie brakuje okazji do zdobywania nowych znajomosc(z wlasnego doswiadczenia;p) ale z drugiej strony znamy tyle par ktore poznaly sie np. na necie a czasami to osoby ktore mieszkaly bardzo daleko od siebie.....Wiec mysle ze to zalezy od indywidualnego podejscia do sprawy!!!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jacek
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lędziny

Ja myślę, że człowiek podświadomie poszukuje partnera. Uważam jednak, że te wszystkie poszukiwania są bezcelowe, bo to nie my znajdziemy miłość, tylko ona nas. To nie my wybieramy sobie wybrankę serca, tylko ona jest nam z góry narzucona. To nie my kierujemy sercem, tylko ono rządzi nami.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
RozbierajMnie89
Schizofreniczna Billa Kosmiczna


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Ja bym tutaj zacytowała... takie zdanie ostatnio mi brzęczy cały czas...
"MIŁOŚĆ TO CHŁAM PRZELICZANA NA ILOŚĆ RAN!"
Mam już dość;/ Na dzień dzisiejszy zgadzam się z tym.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

No tak wkoncu jak milosc moze byc z gory narzucona w sytuacji kiedy ta druga osoba nie odwzajemnia twoich uczuc......


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jacek
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lędziny

Jak druga osoba nie odwzajemnia Twoich uczuć, to masz wielkiego pecha Laughing .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Artur_Lord
Perfect Guy


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

No dokladnie;/;/;/


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
RozbierajMnie89
Schizofreniczna Billa Kosmiczna


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Mam już wsyztskiego po wyżej uszu! Pierdziele wszystko! Przepraszam janeczku, że tak będę teraz klnęła ale to mnie wykańcza... Coraz bardziej zatapiam się w brąz jego oczu a one jednak pozwalają mi upaść na dno:( Co się dzieję ze mną dzieje?
Zmieniłąm się... za bardzo się zmieniłam... diametrialnie, o 360 stopni, na gorsze... to już nie ja i wiecie co? Boje się , że już nie wrócę...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Rado
Gość



360 mówisz? nie można się zmienić w takim przypadku...
RozbierajMnie89
Schizofreniczna Billa Kosmiczna


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Imielin

Rado? A o co Ci chodziło, że nie można?
A jednak Asia(już nie lubi Billa) wróciła <LOL> tylko potrzeba jej było czasu i w ogóle:)

heh.

Ostatnio zaczynam wierzyć, że miłość jednak istanieje...
Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Sacrifice
Gość



N/C

Co wy mozecie wiedziec.... dzieci....
Nati =)
Ci Którym Się Chce


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Sacrifice... wiemy więcej, niż Ci się wydaje. Mówię za siebie ale za kolegów i koleżanki także. Więc podaruj sobie komentarze typu "dzieci" bo drażni mnie to ostatnio niesłychanie...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Sacrifice
Gość



Raczej wydaje wam sie ze wiecie wiecej... Ale to juz wasz problem.
Love, love, love, love... when Love was wilder than the wind
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 3 z 4  

  
  
 Odpowiedz do tematu